Tango-dealer Lechosław

Tango jest kluczową częścią mnie już od kilkunastu lat. Poza oddawaniem się nałogom tańczenia i słuchania tanga oraz pełnieniem pięknej misji DJ-a zajmuję się także intensywnie wielopłaszczyznowym popularyzowaniem tego jakże wyjątkowego zjawiska kulturowego.

Jako DJ chętnie sięgam po Wielkich Mistrzów Złotej Ery, jednak nie tylko. Stawiam na różnorodność muzyczną, pozwalającą każdemu znaleźć perełkę dla siebie. Perełka dobrej tandy pozwala parze tanecznej poczuć unikalną magię trójjedności z muzyką. Dobrze zbudowana z takich perełek, zharmonizowana w swojej różnorodności kompozycja tand uwalnia moc współprzeżywania magii wieczoru przez wszystkich tancerzy. Oto wyjątkowe zadanie dla DJ-a.

Osobiście starannie restauruję stare nagrania, które dzisiejsza technologia pozwala chociaż trochę przybliżyć do oryginalnego brzmienia. Przyświeca mi w tym dziele fakt, który streszczam jako zasadę "Nie trzeszczmy, Di Sarli jak grał, to nie trzeszczał".

_________________

Tango is the key part of me since 2003. The rich variety of my tangoaddiction includes not only immersion in dancing, listening, tangobeing and DJ-ing but also various forms of popularizing such a unique cultural phenomenon.

As the DJ, I put emphasis on the music of Golden Era Masters but I build my musical offer on much wider bases. I do my best to build harmony of musical diversity to achieve the synergy effect of a common experience of good tanda miracle.

I do restore carefully old recordings whenever the digital technology gives me a chance to get a bit closer to the clear sound of their origin.

Moje pierwotne wykształcenie, to elektroakustyka. Pewnie stąd źródło mojego głębokiego przeświadczenia, że nowoczesna technika cyfrowa jest po to, by stare nagrania restaurować, że wręcz naszą powinnością jest przywracać ich oryginalne brzmienie tak dokładnie, jak tylko to możliwe.

Szanuję tych, którzy kochają "trzaski starej płyty", bo de gustibus non disputandum est. Wiem też jednak, że niepodobna szelakowego zapisu z (np.) 1930 roku uznawać za "oryginalne brzmienie starego tanga". Bo... wtedy na milongach w Buenos do tańca grały żywe orkiestry. Bez śladu szumów, trzasków i zniekształceń. Po prostu.

Częścią swojego doświadczenia -nastu lat DJ-owania staram się podzielić z wszystkimi chętnymi w Rozdziale 7 mojego Przewodnika "TANGO - TWOJA NOWA PASJA". Sam przez dobrych kilka lat robiłem nieświadomie rozpaczliwe błędy (dziś to wiem). Jeżeli jakiś nowy adept dzięki temu odrobinę szybciej przestanie popełniać przynajmniej niektóre, będę szczęśliwy. :-)

Lechosław Hojnacki

Kontakt/contact: fb.com/hojnacki || lech [małpeńka] etaniec [punkt] org || lech [a t] etaniec [p o i n t] org