WIELCY MISTRZOWIE "ZŁOTEJ ERY" - W PRZYKŁADACH

Większość poniższych przykładów muzycznych, to osadzone miniatury nagrań z YouTube. Istotny jest w nich dźwięk, a nie obraz. Oddzielnie oznaczone (większe miniatury) filmiki warto obejrzeć (najlepiej w większym oknie).

Uwaga: aby usłyszeć utwór klikaj w miniaturę nad podpisem. Zatrzymaj (tą samą metodą) zanim włączysz następny. Jeżeli jakaś miniatura nie zostanie wczytana (możliwe np. w przypadku słabego łącza), to kliknij w link na tytule utworu.

KILKU WIELKICH MISTRZÓW ZŁOTEJ ERY, KTÓRYCH STYLE ROZRÓŻNIĆ ŁATWO (I WARTO)

Tanga kilku wielkich kompozytorów i dyrygentów Złotej Ery, których style są łatwo rozróżnialne. W większości przypadków podano przykłady różniące się okresem, kiedy powstały, często stylem, jednak bez ambicji pokazania szerokiego spektrum stylistycznego. Chodzi raczej o typowe utwory. Wyjątek zrobiono dla D'Arienzo (tu trzeba koniecznie obejrzeć go w akcji na wideo) oraz dla Rodrigueza (jeden z utworów jest foxtrotem, a nie tangiem - z uwagi na wyjątkowość jego foxtrotów).

Carlos Di Sarli (1903-1960)

El Señor del TangoPierwszą orkiestrę założył w wieku lat 16, pierwszą w Buenos Aires - w wieku lat 20. Jego najbardziej rozpoznawalny styl ukształtował się po 1941. Bogate muzycznie, melodyjne, liryczne, płynne, eleganckie i subtelne tanga i walce. Mocna rola skrzypiec, wolne tempo, rytm delikatny, a jednak wyraźny.Zobacz więcej: www.el-recodo.com/carlosdisarli-en
A La Gran Muñeca (1954), instrumentalne (Di Sarli nagrał wiele tang instrumentalnych)

Osvaldo Fresedo (1897-1984)

Za charakterystyczne dla Fresedo uznać można delikatne, pogodne, romantyczne tanga po 1933. Ich styl łączący spokojny rytm z elegancją był na na tyle unikalny, że zyskał nazwę "fresediano".Zobacz więcej: www.el-recodo.com/osvaldofresedo-en
Canto de Amor (1934), śpiewa Roberto Ray (to właśnie jest styl fresediano)
Viajando (1963), instrumentalne (dla porównania późne nagranie: piękne, ale to już inny styl muzyczny)

Osvaldo Pugliese (1905-1995)

Kojarzony z dramatycznymi aranżacjami o powolnym i zmiennym tempie. Tanga wielowarstwowe melodycznie, rozbudowane, często monumentalne, awangardowe, zwykle trudne w interpretacji tanecznej.Zobacz więcej: www.el-recodo.com/osvaldopugliese-en

Aníbal Troilo (1914-1975)

Kojarzony zwykle z muzyką figuratywną, często dramatyczną, o dużej dynamice rytmicznej.
Trenzas (1971) śpiewa Roberto Goyeneche (tu ze słynnym solistą; te utwory bywały trudne w interpretacji tanecznej)

Enrique Rodríguez (1901-1971)

Kojarzony z nieskomplikowanycmi formalnie, ale pomysłowymi, perfekcyjnymi technicznie i muzycznie, zwykle radosnymi i rytmicznymi aranżacjami tang (a także rearanżacjami różnorodnych rytmów z różnych stron świata). Jego liczne foxtroty są perełkami tamtego okresu w swoim gatunku.
Con permiso señorita (1939), canta Roberto Flores(Flores był pierwszym z wokalistów Rodrigueza)
Llorar por una mujer (1941), śpiewa Armando Moreno(Moreno był najważniejszym z solistów Rodrigueza)
Diez soldaditos (1944),śpiewa Armando Moreno(jeden z licznych, słynnych foxtrotów Rodrigueza)

Francisco Canaro (1888-1964)

Kojarzony głównie z typowym salonowym stylem szczytu Złotej Ery. Jego klarowne, masowo produkowane dla masowego odbiorcy aranżacje dla wielu są ikonicznymi tangami (walcami i milongami także) epoki. Jednocześnie niektórych skłaniają do nieco lekceważącego zaliczania go do ówczesnego"nurtu pop". Uwaga: w rzeczywistości tworzył w zróżnicowanych stylach (od Guardia Vieja do teatralnych i koncertowych aranżacji), składach (od kwintetu do dużej orkiestry) etc. Dlatego tym razem zestawiłem trzy tanga z trzech różnych okresów!
Invierno (1937), śpiewa Roberto Maida (tu jeszcze pobrzmiewa stary styl Guardia Vieja)
Rodríguez Peña (1953), instrumentalne (tu duża orkiestra z rzadkim w tangu klarnetem)Tutaj: Canaro i to samo tango w 1927 r.

Rodolfo Biagi (1906-1969)

Łatwo rozpoznawalny po rytmicznych tangach, w których rytm jest jednak specyficznym środkiem wyrazu (rwane, "brakujace" akcenty, często poza silną częścią taktu). Wrażenie rozedrgania pogłębiało jękliwe nieco rozsynchronizowane unisono skrzypiec , a często także nieco "rozpaczliwa" maniera wokalisty Jorge Ortiza.Zobacz więcej: www.el-recodo.com/rodolfobiagi-en
La Marcha Nupcial (1941), śpiewa Jorge Ortiz (Ortiz był najsilniej kojarzonym z Biagim wokalistą; ich harmonia stylistyczna jest rzeczywiście bezprzykładna)
Belgica (1942), instrumentalne (kwintesencja estetyki rytmicznej Biagiego: rwane, "brakujace" akcenty, także poza bitem)
A La Gran Muñeca (1950), instrumental (łagodniejsza aranżacja, jednak i tu unikalny rytmiczny "odcisk palca" Biagiego nie budzi wątpliwości)

Juan D’Arienzo (1900 - 1976)

El Rey del Compás (król rytmu).
Więcej o D'Arienzo - patrz oddzielne zestawienie poniżej
Mistrz w akcji. Ten zapis wideo trzeba koniecznie oglądać w oddzielnym oknie. Utwór: "Loca", wykonanie telewizyjne, prawdopodobnie r. 1970.

Fenomen Juana D'Arienzo

Jest jednym z nielicznych z wielkich twórców i dyrygentów Złotej Ery, do których utworów z całego okresu twórczości (tu: ponad 40 lat) wciąż się do dziś tańczy. Nie zmienił stylu mimo końca Złotej Ery, aż do swojej śmierci. Do dziś szereg orkiestr czerpie popularność z dokładnego naśladowania jego aranżacji.

[1] Mascaras, canta Carlos Dante, 1928

(D’Arienzo ma 28 lat, tu jeszcze nie słychać rytmu Króla Rytmu).

[2] Joaquina, instr., 1935

W składzie orkiestry pojawił się Biagi, sprawca... rytmu Króla Rytmu, dla którego to rytmu młodzież wróci do tanga. Metrum - jeszcze 4/4, ale rodzi się rytm 2/4.

W latach 1935-1938 u D’Arienzo grał Rodolfo Biagi. Uważa się go za “sprawcę” nowego, rytmicznego stylu, z którego potem do śmierci słynął D’Arienzo. Porównaj poniżej: jedno tango, ten sam rok, dwóch mistrzów rytmu w trzy lata po rozstaniu. Porównaj (poniżej) [3] i [4].

[3] Humillación, Juan D’Arienzo, c. Maure, 1941

[4] Humillación, Rodolfo Biagi, c. Ortiz, 1941

[5] D'Arienzo w mitycznym kabarecie Chantecler, 1947

Kabaret istniał w latach 1924-1960
Zob. wideo. W składzie orkiestry m. in. dwaj inni wielcy: Varela i Salamanca. Ten filmik najlepiej odtworzyć w oddzielnym oknie.

[6] Chavero soy, Juan D’Arienzo, c. Osvaldo Ramos, 1975.

Tu D’Arienzo ma już za sobą po pół wieku (!) dyrygowania, ma 75 lat, jest rok przed śmiercią. Jego muzyka wciąż ma ogromną energię i rozpoznawalny styl.

[7] Este es el Rey, Juan D’Arienzo, 1971

[8] Ten sam utwór (Este es el Rey) po pół wieku w wykonaniu Orquesta Rascacielos - dziś